Kolega pisze do mnie o konkursie organizowanym przez portal Fly4free.pl oraz Scandjet.pl. Wysyłam filmik konkursowy (trailer z podróży do Indii) i zapominam o sprawie. Po kilku dniach jednak dostaję wiadomość, że zostałem laureatem, a w nagrodę dwa bilety lotnicze do Zadaru, nadmorskiego miasta w Chorwacji. Miłe zaskoczenie, a perspektywa majówki w cieplejszym kraju cieszy niezmiernie!

Wraz z moją dziewczyną wsiadamy do samolotu, i ruszamy na 4 dni do kraju, w którym jeszcze nie byłem. Pierwszy dzień spędzamy spacerując po mieście i jedząc w klimatycznych knajpkach. Zadar ma świetną, klimatyczną starówkę, z wąskimi uliczkami wśród starych domów, wiekowymi kościołami i bramami oraz placem głównym, na którym znajdujemy stare kolumny rzymskie i fundamenty zjedzone przez czas. Starówka otoczona jest wysokim murem z jednej, a morzem z drugiej strony. Wzdłuż wybrzeża ciągnie się promenada. Wieczorem na uliczki wychodzi cała rzesza studentów, pijąc piwo i grając na gitarach do późnego wieczora. Klimat jest zacny!

Kolejny dzień spędzamy na rowerach i jeździmy po suburbiach. Ścieżki rowerowe są w świetnym stanie i ciągną się daleko poza miasto. Następnego ranka wypożyczamy samochód (zawsze myślałem że to droższa sprawa, miło się zaskoczyłem) i ruszamy do Plitwickich Jezior. Szeroką autostradą dojeżdżamy po niecałych 2 godzinach. Cały dzień trekujemy wśród jezior, wodospadów, na drewnianych kładkach i wąskich ścieżkach. Widoki są niesamowite, zobaczycie na filmie.


Ostatniego dnia obudził nas deszcz. Wybraliśmy się więc tylko na pobliską wyspę promem, piliśmy kawę i wino, i chodziliśmy gdzie popadnie. Taki melancholijny dzień w Chorwacji też miał swój klimat.
Zapraszamy do obejrzenia filmu, a ekipie Fly4free i Scandjet dziękujemy za majówkę!