Spitsbergen2Blog W drugiej części naszej wyprawy na Spitsbergen idziemy na trek. Prawdziwy, porządny trek. 5 dni przez arktyczną tundrę, przez góry i doliny, przez brody rzek, mokradła i opuszczone kopalnie. Cały nasz ekwipunek niesiemy w plecakach, śpimy w namiotach, wodę zbieramy ze strumieni lub topimy śnieg, jemy liofilizowane posiłki. W nocy wartujemy, żeby nie dać się zaskoczyć niedźwiedziom polarnym, a dzień maszerujemy 15-20km. Fantastyczna przygoda! Jestem totalnie oczarowany tego typu wyprawami. Kiedy mogę spojrzeć w dowolnym kierunku i nie widzieć śladów cywilizacji, to jest piękna sprawa. Ale po co ja piszę tu…zapraszam na film!

W tym roku Michał znów organizuje ten wyjazd, więc jeśli ktoś chciałby przeżyć taką przygodę, zapraszam tu pod ten LINK.