spitsbergenblog Dzisiaj zapraszam na pierwszą część filmu z wyprawy na Spitsbergen, którego trailer wrzucałem wcześniej. W tym epizodzie poznajemy Longyearbyen i płyniemy zwiedzić opuszczone rosyjskie miasto Pyramiden.
Jest to inny film niż moje poprzednie – po raz pierwszy byłem na wyjeździe do tak odległego i surowego miejsca, z reguły preferuję słońce i tropiki. Ale była to jedna z ciekawszych przygód mojego życia dotychczas. Coś spoza mojej strefy komfortu, spory wysiłek fizyczny i psychiczny i prawdziwa „męska” przygoda. To jeden z tych wyjazdów, które są ciężkie i na miejscu masz wrażenie, że jesteś przemęczony – ale po powrocie pozostawiają niesamowite wspomnienia i dużą dozę satysfakcji!

Wyjazd możliwy dzięki:
Fundacji Litoral
Broszura wyprawy: LINK