SONY DSCOstatnio miałem do czynienia z kilkoma nowymi sprzętami nagrywającymi. Kupiłem nowy aparat, mój główny sprzęt do filmowania, jednak szczęśliwym trafem wpadłem również w posiadanie iPhona 5S. To sprawiło, że uznałem za słuszne stworzyć post o doborze kamery. Operowałem już na tyle dużą ilością różnorodnych kamer, że mogę w końcu, opierając się o własne doświadczenie, napisać kilka sensownych słów. Oczywiście nie da rady wyzbyć się subiektywizmu w tej materii, jednak myślę, że przynajmniej części z Was ten post pomoże przy wyborze. (Warto również przeczytać post „Jak NIE robić filmu z podróży” skoro już wybieramy kamerę) Zaczynamy!

Aby wybrać kamerę dla siebie, trzeba zadać sobie te pytania (taki rachunek sumienia):

  •  Czy chcę żeby filmowanie było moim hobby, chcę się nauczyć obsługiwać profesjonalne programy? Czy potrzebuję tylko pamiątki z wyjazdu i wystarczy mi Windows Movie Maker?
  •  Czy mam wystarczająco dobry sprzęt do edytowania (trzeba mieć naprawdę mocny komputer, żeby edycja ujęć w Full HD nie była piekłem) albo czy chcę w niego inwestować, i mam na to czas?
  •  Czy w podróży chcę dźwigać ze sobą kamerę, którą będę przeklinał częściej niż myślę, gdy zacznie padać deszcz, lub gdy będę chciał wsiąść na chybotliwą tratwę?

Jeśli odpowiedziałeś sobie szczerze na te pytania, zapoznajmy się z opcjami…

 

OPCJA NUMER 1 – iPhone

Lub inny dobry telefon. Serio jest to dla wielu, wielu osób najlepsza opcja. Po pierwsze mieć dobry telefon zawsze fajnie. Po co inwestować w kamerę, skoro można mieć w tej cenie świetnego smartfona, który dodatkowo nagra film. Ta opcja jest dla osób, które mają ochotę mieć filmową pamiątkę z podróży, jednak nie chcą uczyć się edytować  i poświęcać temu więcej czasu. Nie ma w tym nic złego, nie każdego musi to interesować, a filmik można mieć. Istnieje wiele prostych aplikacji do zmontowania ujęć w całość, bez większego wysiłku.

Wiele osób bierze w podróż wspaniałą kamerę, nagrywa miliony ujęć, tylko po to, by wrócić do domu i nigdy nic z tym nie zrobić. Z telefonem tak nie będzie, bo nawet jeśli nie zmontujesz filmu w całość, zawsze możesz wrócić do swoich ujęć w zasięgu ręki i przypomnieć dobre chwile. To naprawdę dobra opcja.

Przypuśćmy jednak, że będziesz miał czas, wystarczająco dobry komputer i chęci na edycję. Tym lepiej. Telefony naszych czasów nagrywają w bardzo dobrej jakości, i naprawdę nie można im nic zarzucić. Sam będę używał swojego jako dodatkową kamerę w podróży, którą zawsze mam przy sobie. Oto przykład mojego filmiku, który nagrałem w całości iPhonem 5S (byłem zdumiony jak fajnie mi się go nagrywało):

Zalety nagrywania iPhonem:

– zawsze masz go przy sobie
– wszystko automatycznie dobrze działa, wystarczy wykadrować i kliknąć record
– jakość jest bardzo dobra
– jesteś w posiadaniu wysokiej klasy smartfona :D

Problemy przy nagrywaniu iPhonem:

– zajmuje pamięć telefonu, trzeba pamiętać o zrzucaniu materiału
– nie można zmieniać baterii (myślę że te zewnętrzne przenośne ładowarki by się tu sprawdziły)
– nie masz zbyt dużo kontroli nad ujęciem poza wykadrowaniem i ustawieniem ostrości

 

 

OPCJA NUMER 2 – GoPro

Na pewno kojarzycie te małe, świetne kamerki, nagrywające ludzi skaczących z 39 kilometrów (Felix) i podczepianych pod wszelkiego rodzaju rzeczy, od wieloryba po wędkę. Samą taką kamerką można nagrać dobry film z podróży. Nie będzie to dzieło z narracją i pięknymi ujęciami natury, tylko personalny, pełen akcji edit, do twojej ulubionej piosenki.

Kamerę tą ceni się w podróży za to, że można wziąć ją wszędzie. Wszędzie czyli 20 metrów pod wodę, w deszczowe dżungle, na wyprawy wspinaczkowe. Żadne warunki nie są jej straszne. Szeroki kąt widzenia zapewnia, że wszystko co ważne zmieści się w klatce, a cała gama akcesoriów pomoże w osiągnięciu zaplanowanego ujęcia. Jest to idealna kamera dla tych, co nie chcą dużo myśleć, tylko nagrywać i się nie martwić. I dla osób, które w podróży robią dużo ekstremalnych rzeczy. Przy tym jest stosunkowo tania. Z pewną dozą kreatywności można zrobić naprawdę fantastyczny filmik.

 Zalety nagrywania GoPro:

– mała, poręczna kamera
– można wymieniać baterię i karty pamięci
– skoczysz z nią na bungee i zanurkujesz w rafach
– łatwość użytkowania
– można się bardzo kreatywnie pobawić

Trudności przy nagrywaniu GoPro:

– nie ma ekranu ani wizjera (nagrywamy na ślepo. Można jednak dokupić dedykowany ekranik, lub łączyć się przez WiFi ze smartfonem, jako podgląd)
– bez zoomu, bez żadnej kontroli, nagrywa zawsze tak samo (bardzo dobrze to znaczy :D)

 

 

OPCJA NUMER 3 – Kamera cyfrowa

Ta opcja najmniej do mnie przemawia, jednak ma swoje zastosowanie. Używałem takiej dedykowanej kamery przez 2 wyjazdy (Trip to Thailand oraz India&Nepal). Bardzo dobrze trzymała bateria, dużo dostępnych opcji, generalnie przyjemnie się ją użytkowało. Jest to dobra opcja, jeśli wybierzemy jakiś tani, nieduży sprzęt (w przeciwnym razie skoro już mamy coś dźwigać, to  lepiej lustrzankę), i chcemy osiągnąć konkretny efekt, ale nie planujemy się w przyszłości rozwijać w kierunku filmowania. Dobra do tworzenia video logów, lub po prostu jako niezawodna kamerka do prostego dokumentowania.digital-camcorder

Jednak jeśli ktoś ma ochotę mieć dużą kontrolę nad filmem w podróży, i wie że będzie chciał edytować po powrocie, powinien od razu wsiadać na lustrzanki. Takie kamery cyfrowe to etap przejściowy (tu post o używanych przeze mnie kamerach w przeszłości), niepotrzebnie uszczuplają twój portfel, i w krótkim czasie przestają wystarczać osobom, które chcą się szczerze w to bawić. Szybko zaczyna irytować słabe światło, niemożność wymiany obiektywów, przeciętny mikrofon… Ponadto mając lustrzankę możemy przestawić się również na zdjęcia, a kamera cyfrowa nie zapewnia nic ponad swoją funkcję.

 

 

OPCJA NUMER 4 – Lustrzanka

Do niedawna nagrywałem Canonem 600D, teraz przesiadłem się na Panasonica GH3 (który nie jest lustrzanką, ale ta sama kategoria). Lustrzanki zrewolucjonizowały produkcję filmów, dając w przystępnych cenach ogromne możliwości, i jakość zbliżoną do profesjonalnych filmów. Kontrola jaką dają lustrzanki, z możliwością wymiany obiektywów, sprawiają, że można się naprawdę dobrze zabawić w filmowanie. Dochodzi również możliwość robienia profesjonalnych zdjęć. Ucząc się filmować, sporo nabytej wiedzy przekłada się na fotografię. To podobne dziedziny jeśli chodzi o działanie sprzętu i wiele aspektów technicznych.

Jednak lustrzanki wymagają poświęceń. Są duże, ciężkie. Swój aparat w podróży noszę praktycznie non stop, i często jest to po prostu wkurzające. Do tego jest to drogi sprzęt, o którego trzeba dbać, i chronić przed kradzieżą. To wymaga dedykacji :). Trzeba wiedzieć, że jest to warte wysiłku. A efekt tego wysiłku widoczny jest po bardzo długim czasie, po powrocie z podróży, po kilkudziesięciu godzinach edycji, kiedy program skończy renderować. I dopiero wtedy można zobaczyć co się stworzyło, poczuć że praca nie poszła na marne, i poczuć się przez chwilę spełnionym kreatywnie (ale bardzo krótko, zaraz potem dostrzegasz co mogłeś zrobić inaczej :D). Jeśli nie jesteś na to przygotowany, serio lepiej bawić się telefonem, gopro, czy małymi kompaktowymi aparatami.

Test slowmotion mojej nowej kamery, Panasonica GH3:

Zalety nagrywania lustrzankami:

– kreatywna wolność :D
– niesamowita jakość, głębia ostrości, światło… (zbliżone efekty do profesjonalnych filmowych kamer)
– możliwość robienia zdjęć (co również jest super do timelapsów)
– możliwość podłączenia zewnętrznych profesjonalnych mikrofonów
– zmienna optyka
– wiele innych

Wady:

– rozmiar, waga
– potrzeba dobrego komputera do edycji klipów
– obsługi trzeba się nauczyć, nie jest to sprzęt na który od razu można bezproblemowo wejść (np. przez manualny focus, itd.)

 

PODSUMOWANIE

Szczerze mówiąc większość osób powinna zostać przy robieniu krótkich klipów telefonami. Można jest od razu segregować, w prosty sposób edytować i ulepszać aplikacjami, dają dużo frajdy i nie marnują czasu. Każda inna opcja wymaga edytowania, a to wymaga czasu i chęci. Znam za dużo osób, które kupiły sobie kamerę, i owszem, nagrywają podróż, lecz potem nie tworzą z tego filmu, tylko zostają ze stertą ujęć, które ciężko nawet przejrzeć.

Jeśli jednak czujesz, że filmowanie to twój konik, i szybko ci się nie znudzi, to myślę że już wiesz czego ci potrzeba. Czy to będzie GoPro, którym uchwycisz ekscytujące momenty, czy kamera do vlogów, czy lustrzanka którą stworzysz prawdziwie godne dzieło z podróży, każdy czuje jaka forma najbardziej mu odpowiada.