Witajcie! Tę zimę (luty i marzec) spędziłem na Sri Lance dalej szlifując swoje surfingowe umiejętności, omijając najbardziej kaszaniaste miesiące roku w Polsce, i spędzając czas ze znajomymi. Był to bardzo prosty (i bardzo tani) wyjazd, gdzie siedzieliśmy w jednej wiosce przez cały ten czas, codziennie surfowaliśmy, i od czasu do czasu robiliśmy skuterowe wycieczki, żeby...