SONY DSC

Cztery razy byliśmy w Azji grupą 5-6 przyjaciół. To daje pojęcie o tym, jakie zalety takie podróżowanie zapewnia, i jakich trudności przysparza. Podróżowanie w takiej grupie wymaga innego nastawienia, niż podróżowanie samemu czy w małej ekipie 2-3 osób. Zapewnia dużo wspomnień, które dzieli się potem przez lata z kompanami wyprawy, i bardzo pogłębia więzy przyjaźni :D. Niestety czasem może być frustrujące i męczące. Mowa tu będzie o wyprawach dłuższych, w naszym przypadku miesięcznych, gdyż w takich podróżach naprawdę poznajesz ludzi, z którymi spędzasz 24h na dobę i bez wytchnienia dzielisz czas i przeżycia.

Zalety sporej ekipy to bez wątpienia dzielenie wspomnień. Wiele lat po pierwszym wyjeździe, nadal często zdarza nam się przy piwku wspominać wydarzenia tamtej podróży. Każda z osób wnosi coś od siebie, rzeczy na które ty byś się nigdy nie odważył, może zrobi twój kolega, dzieje się dużo, gdyż każdy z was to potencjalny punkt zapalny kolejnej przygody. Z drugiej strony jesteście od siebie zależni, i za siebie odpowiedzialni. Czasem będzie trzeba poświęcić się dla ogółu, lub przyjaciela w potrzebie. A czasem po prostu dojdzie do poróżnienia opinii. Podróżowanie w grupie to nie taka prosta sprawa.

1. Znaj swoich kompanów i wiedz na co ich stać

Miesiąc czasu to wystarczająco długo, żeby mieć już kogoś dość. Jeśli w podróż pojedziesz z osobami z którymi się nie dogadujesz, po takim czasie otwiera się już nóż w kieszeni. Zastanów się czy ze swymi przyjaciółmi macie podobne standardy jeśli chodzi o zakwaterowanie, transport itd. Niektórzy mogą mieszkać w najtańszych hostelach, lecz innym może to nie odpowiadać. Czy lubicie podobne przygody, odwiedzanie podobnych miejsc. To ważne rzeczy, żeby w podróży dzielić możliwości i zainteresowania. Każdy ma pewnie przyjaciół, których uwielbia w domowych warunkach, ale czuje, że w podróży by się nie dogadali. Bierzcie to pod uwagę.

2. Wspólnie zaplanujcie podróż

Przed wyjazdem zróbcie zarys trasy i określcie co chcecie zobaczyć, czego doświadczyć. W grupie będzie tyle pomysłów co głów, i to na tym etapie będzie najwięcej kompromisów. Nie ma co upierać się przy swoim, gdyż dopiero podróż zweryfikuje co było warto, a czego nie. Ustalcie wersję która jest logiczna i większości pasuje. Jeśli ktoś woli pojechać w góry, a ktoś do dużego miasta, postarajcie się o trasę, która obejmie to i to. Wiele razy moi znajomi proponowali miejsca, które mnie mniej interesowały, lecz jechaliśmy tam i okazywały się tak niesamowite jak cała reszta. W dobrej atmosferze nawet nudne miejsca mają wielki potencjał do przygód, a pamiętać trzeba, że jeśli ktoś nalega na jakąś lokację, to pewnie o niej czytał i wie więcej niż ty. Zgadzanie się jest dobre.

3. W trakcie podróży bądźcie elastyczni

W dużej ekipie wiele może pójść nie tak. W poprzednim punkcie zachęcam do zaplanowania trasy, jednak nie chodzi o bookowanie wszystkich hosteli i transportu jeszcze przed wyjazdem, tylko o zarys trasy. Na miejscu planujcie kilka dni do przodu maksymalnie. Bądźcie otwarci na zmiany planów, nowe pomysły, nowe możliwości i ograniczenia. Każdemu z was może się przydarzyć coś złego, np. choroba która zmusza do pozostania w miejscu dłużej, a jesteście grupą więc trzymacie się razem. Również każdy z was może wpaść na nowych ludzi, nowe pomysły mogą mu przyjść do głowy. Przy licznej ekipie jest tyle razy więcej zmiennych, co osób. Dajcie sobie przestrzeń na spontaniczność.

4. Ustalcie zasady

Kilka prostych rzeczy, żeby w drodze nie kłócić się o błahostki. Zamieniajcie się pokojami w ustalonej kolejności, rozliczajcie się tak, żeby nie było problemów z zapominaniem itd. Zadbajcie, żeby proste sprawy nie wchodziły wam w drogę. My np. robiliśmy sobie co jakiś czas wspólny budżet, z którego płaciliśmy za wspólne rzeczy typu taxówki, noclegi i inne rzeczy dzielone po równo. To zaoszczędzało problemów z rozliczaniem się itd. Również, przy szukaniu noclegów zawsze braliśmy tury. Część ekipy zostaje z bagażem, a 2 osoby idą szukać. Proste, skuteczne.

5. Idźcie na kompromis

Wiele jest artykułów o zaletach podróżowania samemu (sam w końcu chcę tak pojechać). Jedną z takich zalet jest to, że nie musisz się martwić o kompromisy. Robisz co lubisz. Jednak podróż w grupie to inny rodzaj przygody. Samemu zdecydowanie lepiej poznasz kraj, wplączesz się w kulturę i klimat, tak jest. W podróży w grupie chodzi jednak o coś innego. O to by przeżywać to wszystko co się dzieje razem, by mieć osoby które dzielą z tobą wspomnienia. Jeśli decydujesz się na taką podróż, a nie samemu, postaw swoich przyjaciół na równi, jeśli nawet nie wyżej niż miejsca które chcesz zobaczyć. Idźcie na kompromisy, tak żeby każdego cieszyła podróż. Dbajcie o siebie, bierzcie swoje zdanie pod uwagę. Pod koniec dnia i tak najważniejsze będzie to co razem zrobiliście, i jak ta podróż was zbliżyła. Miejsca to tylko otoczka waszej wspólnej przygody, i z własnego doświadczenia wiem, że najcieplejsze wspomnienia to te, w których centrum są właśnie wasi przyjaciele i wy.